piątek, 7 maja 2010

Z objawień Matki Bożej w Beauraing

Beauraing to niewielkie, francuskojęzyczne miasteczko na południu Belgii w diecezji Namur. Między listopadem 1932 a styczniem 1933 Maryja objawiała się tam trzydzieści trzy razy pięciorgu dzieciom w grocie nazwanej Lourdes. Dzieci miały na imię: Fernande, Albert, Volsin, Andrea i Gilberte. Formalnie były wprawdzie ochrzczone ale rodzice ich nie narzucali się Panu Bogu. Wieczorem, 29 listopada 1932 roku w pobliżu niewielkiej groty nazwanej później grotą Matki Bożej z Lourdes, dzieci ujrzały Matkę Bożą ubraną na biało. Wydarzenie powtarzało się wielokrotnie. Podczas kolejnego objawienia, jedenastoletni Albert zapytał
Maryję czy to Ona jest Niepokalaną Dziewicą. Odpowiedź była potwierdzająca. Na pytanie: czego żąda, odpowiedziała: „abyście zawsze byli dobrzy”.

W czwartek 8 grudnia 1932, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, dzieciom towarzyszyło około 35 tysięcy osób, które ciekawe były cudu. Matki Bożej jednak nie ujrzeli. Dziwiło ich natomiast zachowanie dzieci, które nie reagowały na podkładany im ogień, nakłucia, świecenie w oczy. Podczas innych objawień dzieci, w postawie klęczącej, razem z Maryją odmawiały modlitwę różańcową. Matka Boża zapowiadała im nawrócenie grzeszników i zachęcała do modlitwy w tej intencji.

„Módlcie się, módlcie się wiele”, mówiła. 1 stycznia 1933 roku zwracając się do Gilberty, Maryja prosiła, by modlić się zawsze, z naciskiem na zawsze. Następnego dnia zapowiedziała, że 3 stycznia ukaże się dzieciom po raz ostatni.

Po odmówieniu różańca, w rozmowie z Gilbertą, wypowiedziała słowa, które uważane są za wielką obietnicę z Beauraing: „Nawrócę grzeszników. Jestem Matką Boga, Królową Nieba. Módl się zawsze. Poświęć się dla mnie”. Niektóre z objawień trwały krótko, podczas innych odmawiano cały różaniec. Według świadectw dzieci, ramiona Maryi przepasane były długim różańcem a ręce złożone do modlitwy. Kiedy je wyciągała, widoczne było Jej złote serce.

W jednym z objawień Jej głowa ozdobiona była koroną a Ona przedstawiła się jako Królowa Niebios. Miejsce objawień szybko stało się miejscem pielgrzymek.
W 1934 roku rozpoczęła pracę komisja teologiczna powołana przez biskupa diecezji Namur. W efekcie jej badań i analiz, 19 lutego 1943 roku biskup zadecydował, że Madonna ze złotym sercem może odbierać w Beauraing kult publiczny.

Tekst pochodzi ze strony:
http://www.dogmatyka.pl/TwP/2,2/TwP_02,2(2008)271-281.pdf

Fotografia pochodzi ze strony:
http://www.marypages.com/beauraingPolish.htm

czwartek, 6 maja 2010

Z objawień Matki Najświętszej Katarzynie Labouré

W niedzielę, 27 listopada 1830 roku, św. Katarzyna przebywała w kaplicy, gdy ponownie ujrzała Najświętszą Pannę, która stała przed wizerunkiem św. Józefa, odziana w białą szatę. Jej oblicze było niezwykle piękne, zaś w rękach trzymała złotą kulę, która symbolizowała świat. Najświętsza Panna powiedziała do Katarzyny: „Ta kula symbolizuje cały świat i każdego człowieka z osobna".

W tym objawieniu wokół Najświętszej Panny uformował się owal z przesłaniem wypisanym złotymi literami: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy!"

A potem usłyszała głos: „Postaraj się o wybicie medalika na ten wzór! Wszystkie osoby, które będą go nosić na szyi, otrzymają wielkie łaski. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością."

„W tej samej chwili - opowiadała św. Katarzyna - obraz jakby się obrócił i ujrzałam jego drugą stronę." Nad literą M widniał krzyż spoczywający na poprzecznej belce; pod nią Serce Jezusa, otoczone cierniową koroną, oraz Serce Maryi przebite mieczem. Krzyż otaczało dwanaście gwiazd nawiązujących do słów Apokalipsy: „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu."

W grudniu Matka Boża ukazała się ponownie św. Katarzynie. Tak jak poprzednio trzymała w rękach złotą kulę z krzyżem. Na palcach dłoni miała jak poprzednio ozdobione szlachetnymi kamieniami pierścienie, z których rozpościerały się promienie, każdy piękniejszy od drugiego, i stała na półkuli, mając pod stopami węża. I dało się usłyszeć głos: „Promienie, które widzisz są symbolem łask, jakie zsyłam na tych, którzy mnie o to proszą. Szlachetne kamienie, które nie wysyłają promieni, symbolizują te łaski, o których zesłanie zapomniano prosić w modlitwie”.


Tekst pochodzi ze strony:
http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=4978185275696264972

Fot. M. Trojnar (Paryż, Chapelle Notre Dame de la Medaille Miraculeuse, czerwiec 2008r.)

środa, 5 maja 2010

Z Objawienia Matki Bożej w La Salette

(...) Następnie zaczęła się żalić do dzieci:

"Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię Mojego Syna. Jest ono tak mocne i tak ciężkie, że nie zdołam go dłużej powstrzymywać. Od jak dawna już cierpię za was. Chcąc, by Mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona ustawicznie Go o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie. Choćbyście nie wiem jak się modlili i nie wiem co czynili, nigdy nie zdołacie wynagrodzić trudu, którego się dla was podjęłam".

(...)

Tekst pochodzi ze strony:
http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/la_salette/

Fot. M. Trojnar (La Salette, czerwiec 2008r.)

wtorek, 4 maja 2010

Z Objawień Matki Bożej w Kibeho

Marie-Claire Mukangango urodziła się w rodzinie katolickiej w 1961 r., jako piąte z ośmiorga dzieci. Chodziła do jednej klasy z Nathalie. Była uczennicą spontaniczną, niesforną, czasami niezdyscyplinowaną. Cieszyła się zaufaniem koleżanek. Po skończeniu szkoły w 1983 r. uzyskała dyplom nauczycielki i podjęła pracę w szkole podstawowej. Bardzo lubi swoją pracę. Od początku objawień Marie-Claire należała do najzagorzalszych przeciwniczek objawień. Nie chciała wcale o nich słyszeć i uważała Alphonsine za chorą psychicznie.

Matka Boża ukazywała się jej od 2 marca 1982 do 15 września 1982 r. Od tamtej pory Marie-Claire powtarza, że trzeba rozważać Mękę Jezusa i głęboki ból Jego Matki. Trzeba odmawiać różaniec i koronkę do Siedmiu Boleści NMP, żeby otrzymać łaskę żalu za grzechy. Koronka do Siedmiu Boleści NMP nie jest w Kościele czymś nowym. Była kiedyś odmawiana przez niektóre zgromadzenia zakonne, jednak praktyka ta została zapomniana przez większość chrześcijan. Podczas pierwszego objawienia Maryja powiedziała: "Żałuj za grzechy! Żałuj za grzechy! Żałuj za grzechy! Nie zwracam się tylko do ciebie, lecz do wszystkich. Ludzie współcześni nie czują już tego zła, które czynią. Kiedy ktoś popełni grzech, nie przyznaje się, że źle postąpił. Proszę was, żałujcie za grzechy. Jeśli będziecie odmawiać tę koronkę, rozważając ją, będziecie mieli siłę do wzbudzenia w sobie skruchy. Dzisiaj wielu ludzi nie potrafi już prosić o przebaczenie. Ci ludzie znów krzyżują Syna Bożego. Przyszłam wam o tym przypomnieć, szczególnie tu, w Rwandzie, gdyż znajduję tu jeszcze ludzi pokornych, którzy nie są przywiązani do bogactw ani do pieniędzy."

15 sierpnia 1982 r. dziewczyna ujrzała siebie stojącą pośrodku dużego ciernistego krzewu. Siedem razy upadła w cierniste krzaki, a Maryja powiedziała: "Upadłaś siedem razy w ciernie, abym mogła poruszyć zatwardziałe serca ludzi. Świat jest chory, moje dzieci, musicie się umartwiać, żeby pomóc Jezusowi w zbawieniu świata."

Tekst pochodzi ze strony:
http://adonai.pl/cuda/?id=17

Fotografia (Miejsce objawień Matki Bożej) pochodzi ze strony:
http://adonai.pl/cuda/?id=17

poniedziałek, 3 maja 2010

Z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego

Wielka Boga-Człowieka Matko, Bogarodzico Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo Królowo świata i Polski Królowo

Gdy upływa trzy wieki od radosnego dnia, w którym zostałaś Królową Polski, oto my, dzieci Narodu Polskiego i Twoje dzieci, krew z krwi przodków naszych, stajemy znów przed Tobą, pełni tych samych uczuć miłości, wierności i nadziei, jakie ożywiały ongiś Ojców naszych.

(...)

Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.

Lud mówi: Królowo Polski - przyrzekamy!

(...)



Tekst pochodzi ze strony:
http://www.wyszynski.psur.pl/sluby.php

Fot. M. Trojnar (Jarosław, Kolegiata, kwiecień 2010r.)

niedziela, 2 maja 2010

Z Objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie

"W pierwszych dniach objawień Matka Boża milczała. Dzieci zresztą, przelęknione niezwykłym widokiem, nie próbowały tego zmienić. Dopiero 30 czerwca, na polecenie ks. Weichsla, Justynka zapytała piękną Panią, czego żąda. W odpowiedzi usłyszała: "Chcę, abyście codziennie odmawiały Różaniec". Następnego dnia dziecko poprosiło o wyjaśnienie, kim jest ukazująca się postać. Odpowiedź rozwiała resztki wątpliwości. Matka Boża oznajmiła: "Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Niepokalanie Poczęta".


Tekst pochodzi ze strony:
http://www.nasza-arka.pl/2002/rozdzial.php?numer=9&rozdzial=3

sobota, 1 maja 2010

Z Objawień Matki Bożej w Lourdes

24. lutego - ósme objawienie

Przy grocie zgromadziło się ponad 200 osób. W tym dniu zaczyna się "etap pokutny" objawień.
Pani po raz drugi zwraca się do dziewczynki, która w ten sposób relacjonuje zdarzenie: "Dziś Pani wypowiedziała nowe słowo: Pokuta i dodała: Módlcie się do Boga o nawrocenie grzeszników. A ja odpowiedziałam: Tak.

Prosiła mnie, bym na klęczkach poszła w głąb groty i bym ucałowała ziemię na znak pokuty za grzeszników."

Tekst pochodzi ze strony:
http://www.pawlowski.dk/objawienia/lourdes/historia.htm

Fot. M. Trojnar (Lourdes, czerwiec 2008r.)