wtorek, 7 stycznia 2020

Abp Fulton J. Sheen - o Kapłanach


"Kapłan lub biskup jest w swojej codziennej służbie przedstawicielem Boga, posłańcem z innego świata, który zanosi w górę do Boga modlitwy i adorację oraz przynosi z góry od Boga łaski i błogosławieństwa dla ludzi (...) Jego stopy są poranione od cierni, w które zaplątały się zaginione owce lub ci, którzy odpadli [od Kościoła]; mają one być pokryte kurzem od szukania zaginionej monety duchowych wędrowców.

Ze strony ludzi pysznych spotkają go kpiny i zniewaga; ze strony bluźniercy – kuksaniec, ze strony uciśnionych – błaganie, ze strony ubogich – prośby. Lecz to on ma po każdym spotkaniu z człowiekiem inspirować innych do tego, aby mówili jak kobieta przy studni: "Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?" (J. 4:29).

Żaden przypadek nie jest dla niego beznadziejny. Każda dusza musi być dla niego niczym kropla wody w brzydkiej rynnie, która, gdy spojrzy się na nią z bliska, odbija głębię błękitu z dalekiego nieba. Wie on, iż nie może przekonać innych o tym, że pochodzi z innego świata, dopóki nie będzie postępował tak, jak gdyby tam był. Świat może widzieć jego dzieła, lecz nie zna jego myśli.

Gdy przystępuje do ołtarza, dźwiga ze sobą wszystkie nieszczęścia i rany tego świata. Jego stopy, które wstępują na stopnie ołtarza, muszą nosić ślady bezdomnych, uchodźców i wędrowców ziemi. Jego twarz, gdy całuje on ołtarz, powinna zawierać w sobie twarze tych, których oczy wypalone są od żaru pieca, które pociemniały w kopalniach soli, które są mokre od łez żalu i wokół których grzech wyrył bruzdy. Jego szaty powinny być ciężkie od milionów dusz, które nie znają Chrystusa, a jednak kurczowo chwytają się Jego szat, pokładając nadzieję nie wiadomo w czym. Gdy jego palce podnoszą Ciało i Krew Chrystusa, prosi on, aby wszystkie cierpienia świata zostały zjednoczone z Chrystusem i aby żaden ból nie został zmarnowany.

 Będzie odczuwał smutek, ponieważ wie, w jak gorzki sposób ludzie tracą dobro w swoim życiu, lecz zostanie pocieszony wiedząc, że Bóg jest przy nich, nawet jeśli oni tego nie wiedzą; że jest On wokół nich, nawet jeśli tego nie odczuwają. W swoich rozmowach będzie próbował przekształcić lekceważenie w szacunek, kontrowersję w zamyślenie, a lekkomyślność – w praktyczne życie. Gdy wspina się na ambonę, powinien być krucyfiksem, który przemawia.

Lecz, przede wszystkim, nie będzie po prostu kapłanem, lecz żertwą, albowiem żertwą był Chrystus, ofiarując samego siebie dla naszego zbawienia. Każda łza uroniona przez jego bliźniego zrosi i jego policzek, a każdy rodzic pogrążony w żałobie przeszyje żalem jego własne serce; żadna owca nie pozostanie bez pasterza. I ponieważ wie on, że zbyt często jest kapłanem ofiarującym Chrystusa, a za rzadko jest żertwą, która dzieli Jego Krzyż, będzie codziennie modlił się do Matki Chrystusa:

"Ponieważ w Swoim ciele ukształtowałaś Chrystusa kapłanem i żertwą, błagam Cię, ukształtuj Go również w moim sercu. Uczyń to, abym – wypowiadając słowa konsekracji we Mszy Świętej – mógł wypowiadać je tak jak Ty to uczyniłaś, spoglądając na swojego Syna na Krzyżu: "To jest moje ciało, to jest moja krew". Wówczas, z Twoją pomocą, będę w Nim żył i z Nim umierał".".


Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Św. Jan Paweł II


"Mędrcy spotykają Jezusa w Beth-lechem, co oznacza "dom chleba". W ubogiej betlejemskiej grocie leży na słomie "ziarno pszeniczne", które umierając przyniesie "plon obfity" (J 12,24). Mówiąc o sobie samym i o swej zbawczej misji, w czasie swojego życia publicznego, Jezus będzie posługiwał się obrazem chleba. Powie: "Jam jest chleb życia", "Jam jest chleb, który z nieba zstąpił", "Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata" (J 6,35.41.51).".


Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

niedziela, 5 stycznia 2020

Św. Jan Bosko


"Kto nie przystępuje do Komunii Św. z sercem wolnym od upodobań i nie rzuca się z ufnością dziecka w ramiona Jezusa, nie wyda owoców, które jak wiemy z teologii są darem Komunii Św.".


Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

sobota, 4 stycznia 2020

Słowa Matki Bożej


"Córko moja, spójrz na Serce moje otoczone cierniami, które niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność w każdej chwili wbijają. Przynajmniej ty pociesz mnie i przekaż, że tym wszystkim, którzy w ciągu pięciu miesięcy, w pierwsze soboty, wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec i będą mi towarzyszyć przez kwadrans, rozważając 15 tajemnic różańcowych, w intencji zadośćuczynienia Mnie, w godzinę śmierci obiecuję przyjść z pomocą, ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia".

Tekst pochodzi ze strony:
http://fatima.pl/objawienia/nabozenstwa

Fotografia pochodzi ze strony:

piątek, 3 stycznia 2020

Słowa Pana Jezusa


"Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących zamkniętych w moim łonie. 


Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i wzbogacić ludzi swymi Bożymi skarbami. "w nim znajdą wszystko czegokolwiek będzie im potrzeba dla ratowania swych dusz z przepaści zguby"".



środa, 1 stycznia 2020

Pius XII



"Spojrzenie Maryi! Uśmiech Maryi! Słodycz Maryi! Majestat Maryi, Królowej niebios i ziemi! Jak księżyc błyszczy na ciemnym niebie, tak samo piękno Maryi wyróżnia się na tle każdego innego piękna, które wydaje się przy Niej cieniem. Maryja jest najpiękniejszym ze wszystkich stworzeń. W tym obliczu odzwierciedla się nie tylko naturalne piękno. Bóg przybrał Jej duszę pełnią swoich bogactw przez cud swojej wszechmocy i sprawił, że do wzroku Maryi przeszło coś z Jego nadludzkiej i Boskiej godności. Promień Bożego piękna świeci w oczach Jego Matki".

 (Pius XII, Orędzie radiowe na rozpoczęcie Roku Maryjnego, 1953)


Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

niedziela, 8 grudnia 2019

Godzina Łaski, 8 grudnia, godz. 12-13

Matka Boża, objawiając się w święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r., pielęgniarce Pierinie Gilli w Montichiari we Włoszech, powiedziała:

"Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu".

Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony: