Tekst pochodzi ze strony:
Fotografia pochodzi ze strony:
"Maryja! Tak nieraz ciężko w życiu. Zdaje się, że już wyjścia żadnego nie ma. Głową muru nie przebije. I smutno, i ciężko, i straszno nieraz, i rozpaczliwie.
"Pycha jest albo zaślepiona, albo próżna, albo jednocześnie zaślepiona i próżna. Zaślepiona, gdy człowiek sądzi, że sam w sobie jest czymś, gdy jest niczym. Próżna, gdy on się z tego chlubi, i do czego ludzie go popierają, gdy on jest niczym. Zaślepiony i zarówno próżny jest on, kiedy on pewne zasługi, które on nie posiadał, nie tylko sam sobie przypisuje, ale także szuka pochwały od innych".
"W szpitalu w Zakopanem, gdzie przez jakiś czas byłem kuracjuszem i kapelanem, dogorywała niewiasta. Przygotowała się już na śmierć, ale z wielkim bólem wspominała o mężu, o którego nawróceniu już zupełnie zwątpiła. Przyjechał on właśnie. Starałem się podsuwać mu odpowiednią lekturę, rozmawiać na temat religii, ale w odpowiedzi usłyszałem: „Dla mnie potrzeba jaśniejszych dowodów”, a do czytania poważniejszych książek wcale się nie kwapił. Gdy na odjezdne przyszedł mnie pożegnać, zrobiłem ostatni wysiłek. Wręczyłem mu Cudowny Medalik, przyjął. Następnie zaproponowałem spowiedź. „Nie jestem przygotowany, nie! absolutnie nie!” – padały słowa, potem zgięły się kolana i rzewna odbyła się spowiedź".