niedziela, 15 grudnia 2013

Bł. Jan Paweł II

"Niedziela ma być oparciem dla chrześcijańskiego życia, a w naturalny sposób staje się też świadectwem i przepowiadaniem. Jako dzień modlitwy, komunii i radości oddziałuje na całe społeczeństwo, przenikając je życiową energią i wskazując mu motywy nadziei. Dzień ten głosi, że czas, zamieszkany przez Tego, który zmartwychwstał i jest Panem historii, nie jest grobem naszych złudzeń, ale kolebką wciąż odnawiającej się przyszłości, jest ofiarowaną nam sposobnością, byśmy mogli przemieniać ulotne chwile obecnego życia w zasiew wieczności.

Niedziela jest zaproszeniem do spojrzenia przed siebie, jest dniem, w którym chrześcijańska wspólnota woła do Jezusa: „Maranatha, przyjdź, o Panie!” (por. 1 Kor 16, 22). Wznosząc ten okrzyk nadziei i oczekiwania, wspólnota ta staje się uczestniczką nadziei ludzkości i oparciem dla niej. Oświecona blaskiem Chrystusa, przeżywa kolejne niedziele, zmierzając ku wiekuistej niedzieli, jaka będzie świętowana w niebieskim Jeruzalem, kiedy to powstanie w pełnym kształcie mistyczne Miasto Boże, któremu „nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek” (Ap 21, 23)".

Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

sobota, 14 grudnia 2013

Św. Jan od Krzyża

"Ach, gdyby raz zrozumiano, że nie można dojść do gęstwiny różnorodnych mądrości i bogactw Bożych inną drogą, jak tylko przez gęstwinę wszelkiego rodzaju cierpień! W tym więc powinno być pragnienie i pociecha duszy. Im bowiem większej pragnie mądrości od Boga, tym bardziej powinna wpierw pragnąć cierpień, by przez nie wejść w gęstwinę krzyża".

Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

piątek, 13 grudnia 2013

Bł. Jan Paweł II o Siostrze Łucji


"Zawsze czułem wsparcie codziennego daru jej modlitwy, zwłaszcza w trudnych momentach prób i cierpienia".

"Wierzę głęboko, że to właśnie ta, którą zobaczyła siostra Łucja przed laty w Fatimie, przyjęła ją w chwili przejścia z ziemi do nieba".

"Ze wzruszeniem wspominam spotkania z zakonnicą i łączące nas więzy duchowej przyjaźni, które wraz z upływem lat jeszcze bardziej się zacieśniły".


Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

czwartek, 12 grudnia 2013

Słowa Matki Bożej z Guadalupe do św. Juan Diego

"Wiedz, najdroższy synu, że jestem Świętą Maryją, Przeczystą zawsze Dziewicą, Matką prawdziwego Boga, Twórcy życia, który wszystko stworzył i podtrzymuje w istnieniu, Pana nieba i ziemi. 

Bardzo chcę, gorąco pragnę, aby w tym miejscu zbudowano mi świątynię, gdzie będę jawnie głosić i okazywać tę moją miłość i dobroć, gdzie będę ofiarowywać pomoc i obronę, ponieważ jestem naprawdę waszą łaskawą Matką; tak twoją, jak i was wszystkich, którzy na tej ziemi będziecie się razem gromadzić, oraz wszystkich innych, którzy pobożnie i ufnie będą mnie wzywać. 

Tu wysłucham ich żalów i łez, w kłopotach wyświadczę dobrodziejstwo, a w każdym ucisku przyniosę ratunek. Aby zaś moje życzenie mogło się spełnić, idź do Meksyku do pałacu biskupa. Powiesz mu, że ja cię przysyłam, abyś go powiadomił, jak bardzo chcę, by mi wybudowano tu dom, aby mi tu, na tym wzgórzu, wzniesiono świątynię".

Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

środa, 11 grudnia 2013

Bł. Jan Paweł II

"W Kościele, który przede wszystkim w naszych czasach skupia się w sposób szczególny wokół Eucharystii, który pragnie, aby autentyczna wspólnota eucharystyczna mogła stawać się znakiem stopniowo dojrzewającej jedności wszystkich chrześcijan, powinna zatem istnieć żywa potrzeba pokuty sakramentalnej, jak również pokuty pojętej jako cnota".

Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

wtorek, 10 grudnia 2013

Siostra Łucja

"10 grudnia 1925 ukazała mi się Najświętsza Dziewica i obok Niej, niesione przez świetlaną chmurę, Dzieciątko Jezus. Najświętsza Dziewica położyła rękę na moim ramieniu i pokazała mi jednocześnie Serce otoczone cierniami, które Ona trzymała w drugiej ręce. Równocześnie Dzieciątko Jezus mi powiedziało: "Miej współczucie dla Serca Najświętszej Matki, pokrytego cierniami, które niewdzięczni ludzie każdej chwili w nie wbijają, a nikt przez akt zadośćuczynienia ich nie wyciąga”.

Następnie Najświętsza Dziewica mi powiedziała: „Patrz, moja córko, moje Serce jest otoczone cierniami, które niewdzięczni ludzie każdej chwili w nie wbijają przez swoje bluźnierstwa i niewdzięczność. Ty przynajmniej staraj się mnie pocieszyć i mów, że wszystkim tym, którzy przez pięć miesięcy, w pierwszą sobotę przystąpią do spowiedzi, przyjmą Komunię Świętą, odmówią Różaniec i dotrzymają mi towarzystwa przez piętnaście minut, rozważając piętnaście tajemnic różańca w duchu zadośćuczynienia, obiecuję, że będę przy nich w godzinie śmierci, z wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia duszy”".

Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony:

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Bł. Jan Duns Szkot

"W niebie są święci, którzy nigdy nie popełnili żadnego grzechu powszedniego, jak niewinni; i są w nim ci, którzy z grzechem śmiertelnym byli nieprzyjaciółmi Boga, ale potem podjęli pokutę. Jest tam również Błogosławiona Dziewica Maryja, Matka Boża, która nigdy nie była nieprzyjaciółką Boga, ani przez grzech powszedni, ani przez grzech pierworodny. To, że nie zaciągnęła grzechu pierworodnego, można wywnioskować ze wspaniałości Jej Syna, Odkupiciela, Pośrednika. Najdoskonalszy pośrednik jest w stanie sprawić najdoskonalszy czyn pośrednictwa na rzecz osoby, dla której jest pośrednikiem. Otóż Chrystus był najdoskonalszym Pośrednikiem, a zatem miał możność wypełnić najdoskonalszy akt pośrednictwa na rzecz osoby lub stworzenia, dla której jest Pośrednikiem. Wobec nikogo na świecie nie mógł być w większym stopniu Pośrednikiem niż wobec Maryi. Nie byłby nim, gdyby nie mógł ustrzec Jej od grzechu pierworodnego. [...] Ponieważ maksimum wszelkiego dobra jest doskonałą niewinnością, większą niż odpuszczenie winy po upadku, Dziewica Maryja otrzymała większe dobro przez ustrzeżenie od grzechu niż przez oczyszczenie po winie".

Tekst pochodzi ze strony:

Fotografia pochodzi ze strony: